Inne, Zapachy

Jak to się stało, że człowiek zaczął tworzyć zapachy?

W dzisiejszych czasach otacza nas mnóstwo zapachów, spośród których możemy wręcz przebierać. Mają różne kolory, flakony, kompozycje zapachowe, są różnych marek, dzięki czemu możemy wybierać spośród tych mega ekskluzywnych lub ich tańszych zamienników. Sprawia to, że są one dostępne praktycznie dla każdego. Jednak czy zawsze tak było? Jak daleko sięga sztuka perfumiarstwa? Czy zawsze była tak ceniona jak dziś? Na te pytania postaram się odpowiedzieć Wam w tym wpisie.

Sztuka perfumiarstwa sięga dawien, dawna. Na przestrzeni lat borykała się z różnymi przeszkodami, jak np zakaz ich wytwarzania. Swój początek podobno wzięły w Starożytnym Egipcie, gdzie były niezwykle cenione, a ich rola miała ogromne znaczenie. Kompozycje zapachowe miały taką renomę, że były dostępne jedynie nielicznym. Głównie stosowano je podczas religijnych obrzędów takich jak namaszczenia przedpogrzebowe, rytuały oczyszczające oraz składanie ofiar bogom. Nie produkował ich nikt inny za wyjątkiem kapłanów, którym uważało się, że skład danych perfum przekazywał nikt inny jak egipski bóg mądrości Toth. Była zatem to wiedza dostępna bardzo niewielkiemu gronu osób, do której oprócz kapłanów dostęp mieli jeszcze jedynie lekarze, gdyż uważane były one za magiczne. Również egipska królowa Kleopatra sięgała po perfumy, dzięki którym była w stanie uwieść każdego mężczyznę. Często korzystała z tej wiedzy w swojej polityce zewnętrznej.

Starożytni Grecy nie pozostali w cieniu Egipcjan i również doceniali aromatyczne wonie. Kojarzyli je z prawdziwie świętymi substancjami, które zostały im przekazane bezpośrednio od bogów, którzy w swojej łaskawości udostępnili je śmiertelnikom. Znany jest mit o tym, że pierwszą ,,osobą”, która używała perfum była Afrodyta. Przepis na perfumy dostał się natomiast w ręce śmiertelników, dzięki nimfie, która nie dochowała jego sekretu dzieląc się nim właśnie z ludźmi. Najczęściej aromatycznych olejków używano, więc w publicznych łaźniach, podczas skrapiania umarłych oraz w ich grobowcach.

Chińczycy także wierzyli w niesamowicie właściwości perfum, więc wkładali do pościeli saszetki z perfumowanym proszkiem, palili kadzidła, a po przyjęciach dawali przybyłym gościom kawałki papieru nasączone jaśminem. Rzymianie sztukę perfumiarstwa również podtrzymali czerpiąc od Egipcjan oraz Greków, jednak w swoim postępowaniu bardzo się od nich różnili, ponieważ skrapiali perfumami po prostu wszystko – od przedmiotów po zwierzęta itp.

Dla perfum zgubnym okresem okazało się nastanie chrześcijaństwa, gdyż w tym czasie zabroniono ich stosowania uznając je za zbyt prowokujące i generalnie po prostu grzeszne. Muzułmanie, jednak nie mieli nic przeciwko nim, a nawet udoskonalili się w ich produkcji i są niekwestionowanymi ich prekursorami, jeśli chodzi o historię. To właśnie Arabowie wynaleźli specjalny aparat do ich wytwarzania i pierwszym ich największym w sumie sukcesem była Awicenna, czyli woda różana.

Europa zacofana w zapachach swoje zaległości mogła nadrobić dopiero z początkiem XII wieku. Wtedy to pachnące substancje na powrót wróciły do łask i zaczęły się niesamowicie rozprzestrzeniać. Prawdziwy przełom w perfumiarstwie nastąpił w wieku XVIII, kiedy to wynaleziono wodę kolońską, która szybko zastąpiła wody perfumowane. Później rewolucyjnym okazał się wiek XX, z którym to sztuka perfumeryjna bardzo rozkwitła i stała się ogólnodostępna. Wtedy to usłyszano po raz pierwszy o kreatorach pachnideł takich jak Chanel, czy Dior.

Ważne jest to, że do czasów II wojny światowej perfumy były zwykle produkowane jedynie  z myślą o kobietach, natomiast od połowy XX wieku zaczęły powstawać również te dedykowane dla mężczyzn.

Myślę, że tyle historii w zupełności wystarczy :). I tak została ona przeze mnie napisana w wieeeeelkim skrócie. Na pewno wielu z nas cieszy fakt, że jednak z upływem lat każdy z nas ma dostęp do tych misternych zapachów.